Ona to Ja - Madzia - roztrzepana piętnastolatka ciesząca się życiem, mała, czarna jak to mówią o mnie inni... A On to oczywiście On - Łukaszek... przystojny, ciemna karnacja, wulgarny (tego nie da sie oduczyć), agresywny, bez uczuć... Nigdy nie potrafi okazać na kim mu tak naprawdę zależy... Prawie same wady ale ja to KOCHAM :** Lepiej mi było
...Był sierpień ubiegłego roku... Ona pojechała do rodzinki, On też tam był, tylko kilka domów dalej. Ranki i popołudnia spędzali osobno, ale wieczory były tylko dla Nich. Rozmawiali, spacerowali, było cudownieee...! Wkońcu musieli wracać... Oboje myśleli że to koniec, ale... nadeszło ostatnie, a zarazem pierwsze, zaczynające wszystko spotkanie :))
...


